piątek, 1 maja 2015

Majówka

1 maja większość wędkarzy jedzie za szczupakiem, więc liczyłem na pustą rzekę. Po drodze widziałem 3 wędkujących, tam gdzie się znalazłem miałem rzekę dla siebie. Nie chciało mi się dźwigać pudełek z przynętami, wziąłem 1 woblerka i koguta. Wobka nabyłem od Eluski, chyba pierwsza kobieta na forach wędkarskich robiąca woblery.

 
Miał być kwiatek ale zdecydowałem się na mniejszego

Woblery dobrze wykonane, praca dobra, nie ma się czego przyczepić. Nawet tatko stwierdził, że są bezbłędne. Zweryfikowały to pstrągi, które co chwilę skakały do niego. Złowiłem na niego sporo ryb do 30 cm, większych nie widziałem. Dzisiaj ryby często zbierały coś z powierzchni, co chwilę gdzieś się pokazywało oczko.









 
Wystarczy kajak lub dwa i już się pierwszeństwo ma


 Nie założyłem koguta, bo po co zmieniać jak bierze. Dodatkowo ten model robi fajne myki w wodzie, co podobało się rybom. Po chyba dwóch latach nie używania drewienek jestem pozytywnie zaskoczony.
Tak trzymać.
Pozdrawiam.




4 komentarze:

  1. To Ci kobitka pokazała jak się robi woblery! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazała, sam wiesz ile tego przerzuciłem więc mogę coś powiedzieć na ten temat.

      Usuń
  2. Połamania kija na moich woblerkach! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Elu, ale szklaki się nie łamią, za to wygiąć się może ładnie :). Pozdrawiam.

      Usuń